Low-carb, Paleo, Przekąska, Słowo pisane

No to smoothie! + recenzja ekstraktora NutriBullet 600W

Hello Sweet World!😎

Dzisiaj trochę nietypowo, ale może temat Was zainteresuje, a przepisy też będą 😜

Od dłuższego czasu staram się karmić Żonę dużą ilością warzyw i trochę mniejszą porcją owoców. Trochę to opornie szło, bo uwielbienie Żony do pomidorów powoduje, że jej warzywny repertuar jest mocno monotonny 😉 A przecież doskonale wiemy, że to zróżnicowanie spożywanych warzyw pozwala zadbać o odpowiednią podaż mikroelementów. Pomysłem na poprawę tej sytuacji były zielone koktajle, które jak się okazało, nie tylko stały się ważnym źródłem witamin, ale i zdrowym pomysłem na szybkie śniadanie dla spieszącej się do pracy Żony.

Był tylko jeden problem, mój blender nie do końca radził sobie z zadaniem i co najmniej połowę takiego „smoothie” trzeba było jeść łyżeczką…

Szukałem więc jakiegoś upgrade’u wyposażenia kuchni, ale Żona miała kilka warunków, z których najważniejszym było to, żeby nie zajmował dużo miejsca (ciężko się z tym nie zgodzić, część sprzętów musi już być przechowywana w komodzie w salonie…).

Przeglądając Instagram wyświetliła mi się reklama produktów marki NutriBullet (KLIK), zachęcony kompaktowym wyglądem zacząłem zastanawiać się nad zakupem. Poczytałem trochę w internecie, wrażenie zrobiła na mnie moc urządzenia. Ale miałem wątpliwości – to nie blender, a jakiś ekstraktor. Na co komuś coś takiego… Pojawiła się jednak promocja, cena uległa obniżeniu i postanowiłem spróbować…

NutriBullet 600W

mvimg_20180417_204437

Co to takiego i czym się różni od tradycyjnego blendera? Zgodnie z zapewnieniami producenta „W przeciwieństwie do tradycyjnych sokowirówek i blenderów, NutriBullet wydobywa więcej składników odżywczych dla stworzenia zdrowszych, wartościowych i pysznych NutriBlastów. Unikalny projekt ostrzy ekstrakcyjnych urządzenia obejmuje połączenie działania cyklonowego i 6 wykonanych ze stali nierdzewnej noży, które gwarantuje idealne zmiażdżenie twardych nasion, łodyg, grubych skórek po to, by wydobyć ukryte w nich składniki odżywcze„.

Czy to prawda? Nie mam zielonego pojęcia, badań porównawczych dotyczących zawartości składników odżywczych w produktach zblendowanych oraz tych potraktowanych Nutribulletem nie prowadziłem. Uczciwie, nawet mnie to nie interesuje, liczy się efekt blendowania ekstrakcji 😉

Co musicie natomiast wiedzieć to jakie są wady i zalety urządzenia oraz ogólne wrażenia z korzystania. Cena katalogowa 399,99 zł, z rabatem udało mi się zapłacić za urządzenie 299,99 zł. O kwestii designu wypowiem się krótko, bo to jak wiadomo kwestia indywidualna, ale minimalistyczny i nowoczesny wygląd urządzenia do mnie zdecydowanie przemawia.

Jak działa ekstraktor? Wystarczy umieścić składniki w kielichu, dolać odpowiednią ilość wody, zakręcić, włożyć w podstawę i docisnąć – BOOM! ekstrakcja rozpoczęta i za chwile możemy się rozkoszować pyszny, koktajlem o jednolitej konsystencji. Żadnego jedzenia łyżeczką 😉 Więcej czasu zajmuje zdecydowanie się na jaki koktajl mamy ochotę niż jego przygotowanie.

Z urządzenia korzystam już dwa tygodnie i praktycznie zrezygnowałem z korzystania ze starego blendera. Za Nutribulletem przemawiają przede wszystkim wygoda codziennego korzystania (do umycia pozostają tylko dwie części – kielich oraz nakrętka z ostrzami ekstrakcyjnymi, kielich nadaje się do mycia w zmywarce) oraz niewielki rozmiar podstawy urządzenia, którą bez problemu można usadowić na stałe na blacie kuchni bez obawy o utratę połowy roboczej części blatu. Olbrzymie znaczenie ma również opisana powyżej prostota obsługi.

img_20180421_210528

Największą jednak zaletą urządzenia jest jednak jego moc. Nie tylko bez problemu przygotujemy koktajl z mrożonymi owocami, ale i bez problemu sporządzimy mleko kokosowe z pasty kokosowej (!). Powtórzę również dla porządku, że uzyskanie kremowego koktajlu o jednolitej konsystencji również nie jest żadnym wyzwaniem dla Nutribullet.

Małym minusem urządzenia – oprócz jego regularnej ceny – są pojawiające się od czasu do czasu problemy z zakręceniem nakrętki. Zdarza się tak, że nakrętka łapie jakiś dziwny kąt (czego na początku nie widać) i nie da rady dokręcić jej do końca, a i później odkręcenie jej stanowi nie lada wyzwanie. Na ogół jednak zakrętka śmiga jak zła.

Muszę też tutaj wspomnieć, że urządzenie nie należy do najcichszych, ale wynika to z mocy urządzenia (plus sam proces ekstrakcji nie trwał u mnie nigdy dłużej niż 30-40 sekund).

Podsumowując, jestem mega zadowolony z nowego urządzenia. Służy nam praktycznie codziennie i mogę śmiało polecić wszystkim rozważającym zakup.

Zalety:

  • moc urządzenia
  • łatwe w obsłudze i czyszczeniu
  • kompaktowy rozmiar
  • atrakcyjny design

Wady:

  • pojawiające się problemy z dokręceniem nakrętki
  • głośna praca

Ps. z Nutribulletem kupiłem też zestaw akcesoriów – dwa dodatkowe, mniejsze kielichy i zakrętki a la bidon. Bardzo praktyczne w użyciu, przygotowany koktajl można bez problemu zabrać ze sobą w drogę.

img_20180417_220240

Na koniec obiecane 4 smoothie, które zawładnęły moimi kubkami smakowymi 😉

Mango&Jarmuż

  • 2 garści jarmużu
  • 1/2 szklanki mango
  • woda

img_20180422_211224

Pietruszkowy szał

  • garść jarmużu
  • garść szpinaku
  • 1/2 pęczka natki pietruszki
  • 1 kiwi
  • 1/2 banana
  • woda
  • opcjonalnie: bezsmakowa odżywka białkowa

mvimg_20180422_211450

Sok z gumijagód

  • 2 garści jarmużu
  • banan
  • 1/2 szklanki jagód
  • 1/2 łyżki kakao
  • łyżeczka sproszkowanej macy
  • miarka odżywki białkowej
  • woda/lód

mvimg_20180423_215223

Bezkrwawa Mary

  • 2 garści szpinaku
  • 2 pomidory malinowe
  • 1/2 awokado
  • garść natki kolendry
  • sok z 1/2 limonki
  • szczypta soli
  • 1/4 łyżeczka chili
  • woda

img_20180423_201344

Smacznego!

Paleoszef.

Ps. najlepszą, polską, bezsmakową odżywkę białkową marki Propharm możecie zamówić tutaj (KLIK).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s