Dodatki, Meksykańska, Paleo, Paleo niezbędnik

Pico de gallo – meksykańska salsa fresca

Hello Sweet World!😎

Pierwszy dzień lata za nami, więc trochę wychodzę poza plan i podzielę się z Wami kolejną częścią paleo niezbędnika (KLIK). Dzisiejszy bohater wpisu kojarzy mi się z latem, a jego występ drugoplanowy mogliście już zaobserwować przy okazji mojej ulubionej słodko-pikantnej szarpanej wołowiny (KLIK).

IMG_20180408_151508_937.jpg

Pico de gallo zwana również salsa fresca to moim zdaniem kwintesencja lata, idealne podsumowanie bogactwa meksykańskiej kuchni. Świeża salsa jest tym lepsza, im bardziej aromatyczne jej składniki (sezonowość ma tutaj olbrzymie znaczenie!). Wiadomo, wszystko zaczyna się od pomidorów, ale mamy już pierwsze przebłyski lata, więc i o te rozpływające się w ustach, polskie pomidory powinno być coraz łatwiej.

Przepis z tych banalnych, a mimo to dostałem pytania o „tą fajną kolorową sałatkę, którą jesz z szarpaną wołowiną”. W każdym razie, nie wiele wysiłku, a naprawdę można diametralnie zmienić zarówno wygląd Waszego posiłku jak i dodać tego niepowtarzalnego letniego uroku. Nie można też nie wspomnieć, że w przeciwieństwie do guacamole, jest opcją zdecydowanie bardziej dietetyczną 😜

00100dPORTRAIT_00100_BURST20180318101042279_COVER-01.jpeg

Składniki:

  • 2 dojrzałe pomidory
  • 1/2 czerwonej cebuli
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 5-10 plasterków jalapeño
  • 1/2 pęczka świeżej kolendry
  • ząbek czosnku
  • sok z 1 limonki
  • sól i pieprz dla smaku
  • 1/4 łyżeczki kuminu (opcjonalnie)

Wykonanie:

  1. Pomidory, cebulę, paprykę oraz jalapeño kroimy w drobną kostkę.
  2. Kolendrę delikatnie szatkujemy.
  3. Warzywa i kolendrę delikatnie mieszamy w mieseczce.
  4. Dodajemy przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku, doprawiamy i całość dokładnie mieszamy z sokiem z limonki.
  5. Serwujemy jako wyśmienity dodatek do wszystkich potraw kuchni meksykańskiej (KLIK).

BOOM!💪🏼

PROTIP#1 – klasyczne pico de gallo nie jest doprawiane kuminem, ale w mojej ocenie nadaje on naszym świeżym warzywom większej wyrazistości. Polecam sprawdzić 😉

PROTIP#2 – jalapeño nadaje salsie pikanterii i w mojej ocenie warto trzymać się bliżej górnej granicy proponowanej ilości plasterków. Ale oczywiście, dla osób unikających pikantnych potraw, pico de gallo bez jalapeño sprawdzi się równie doskonale.

PROTIP#3 – po wymieszaniu wszystkich składników, warto zostawić salsę na ok. godzinkę w lodówce, by wszystkie smaki lepiej się przegryzły.

Paleoszef.

Ps. wolicie pico de gallo czy jalapeño?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s