Amerykańska, Deser, Paleo, Potreningowo, Raw

Czekoladowe banoffee w słoiku (paleo)

Hello Sweet World!😎

Przyjąłem wyzwanie i staram się co jakiś czas zaskoczyć Was jakimś przepisem z kategorii deserowych 😉 Banan, karmel i puszysta kokosowa pianka. Przepis chodził mi po głowie już od dłuższego czasu, ale cały czas szukałem jakiejś alternatywy dla typowego paleo spodu opierającego się na daktylach, do których w nadmiarze jakoś nie mogę się przekonać. Wtem, w poprzedni weekend, w środku nocy doznałem oświecenia. Pomysł, który pojawił się w mojej (chyba chorej – przyznajmy to uczciwie) głowie tak mnie podekscytował, że zerwałem się z łóżka zapisać składniki. Gdy byłem pewnym, że idea nie umknie, mogłem z powrotem położyć się spać. A w dzień, trzy próby później, udało się dopracować proporcje.

Reszta poszła już z górki 😉 Test smaku Najważniejszego Testera zaliczony i wystarczyło przygotować posta…

😘

A zapomniałbym na śmierć o ostatnich doniesieniach z frontu walki o życiówki 😉

Martwy ciąg – mimo walki, 160kg nie zostało poprawione, co więcej hurra optymistyczny skok z 150kg na 165kg spowodował, że trening skończyłem właśnie wynikiem 10kg mniejszym od poprzedniego rekordu. Czy 160kg dałbym radę zrobić? Raczej tak… Mimo zmęczenia po trzech kolejnych próbach 165kg, 160kg prawie weszło 😉 Nie jest źle.

Wyciskanie leżąc – tutaj PR udało się wyrównać, choć już technika poszła gdzieś w las. 90kg na liczniku i tylko pół roku na osiągniecie 100kg. A po drodze lekka redukcja przed surfingiem… Ah te dramaty sportowca amatora 😜 A tu jeszcze paleo słodkości trzeba na bloga przygotowywać 😂

Skoro już raport końcowy przedstawiony, możemy wrócić do clue dzisiejszego posta.

Paleo banoffee w słoiku

Składniki:

Spód

  • 3 łyżki miękkiego masła
  • 3 łyżki ziaren słonecznika
  • 3 łyżki surowego kakao
  • 3 łyżki mąki kokosowej (ewentualnie 1 – 2 łyżka więcej w zależności od konsystencji ciasta)
  • 1 łyżka erytrolu
  • szczypta soli

Karmel

  • 3 łyżki śmietanki kokosowej (lub stałej części schłodzonego mleczka kokosowego)
  • 3 łyżki erytrolu
  • szczypta soli
  • 1/2 łyżeczki wanilii

Góra

  • 2 banany
  • pozostała cześć dużej (400ml) puszki śmietanki kokosowej (lub stałej części schłodzonego mleczka kokosowego)
  • łyżeczka miodu
  • kostka gorzkiej czekolady 99%

Wykonanie:

  1. Zaczynamy od przygotowania spodu. Do kielicha blendera dodajemy wszystkie składniki. Całość blendujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Jeśli masa wyjdzie za bardzo płynna (w wyniku miksowania, w blenderze powinny się tworzyć kulki ciasta), dodawajcie po kolei po dodatkowej 1/2 łyżki mąki kokosowej.
  2. Gdy spód będzie gotowy, układamy go równomiernie w 4 słoiczkach. Na kakaowym spodzie układamy również plasterki banana. Słoiczki zamykamy i wkładamy je do lodówki.
  3. Przystępujemy do przygotowania karmelu. W młynku do kawy mielimy erytrol na puder. Na malutkim ogniu, na małej patelni, dodajemy wszystkie składniki i podgrzewamy je aż wymieszają się kompletnie. Następnie, często mieszając, podgrzewamy karmel aż zgęstnieje i osiągnie ciemny brązowy odcień. U mnie zajęło to ok. 10 minut. Karmel będzie gotowy gdy będzie się przyklejał do łyżki. Karmel pozostawiamy na chwilę od ostygnięcia, po czym polewamy nim warstwę bananów. Słoiczki po raz kolejny wracają do lodówki.
  4. Jeśli mamy taką możliwość, wkładamy dużą miskę i mieszadła do ubijania do lodówki, na ok. 15 minut. Pomoże to nam łatwiej przygotować kokosową bitą śmietanę. Do schłodzonej miski przekładamy resztę stałej części mleczka kokosowego (lub śmietanki kokosowej), dodajemy łyżeczkę miodu i całość delikatnie mieszamy. Następnie ubijamy mleczko na puszystą pianę. Trzeba być cierpliwym, może to zająć nawet ponad 3 minuty. Gotową kokosową śmietankę nakładamy do słoiczków.
  5. Słoiczki wędrują do lodówki na minimum 3 godziny, po czym wierzch dekorujemy startą gorzką czekoladą.
  6. Podawać schłodzone!

BOOM!💪🏼

PROTIP#1 – moje trzy podejścia do idealnych proporcji kakaowego spodu zbiegły się w czasie w końcówką mojej mąki kokosowej. W drugim podejściu (używając starej mąki) do początkowej ilości 3 łyżek musiałem dodać jeszcze 2 by konsystencja była odpowiednio ciastowa. Trzecie podejście i nowa mąka to gotowe, odpowiednie ciasto już z 3 łyżkami mąki kokosowej. Dlatego polecam zacząć od 3 łyżek, a potem – ewentualnie – zwiększać stopniowo ilość 🙂

PROTIP#2 – z podanej ilości składników wyszły mi 4 małe słoiczki banoffee. Każdy jedliśmy z Żona na pół, także możemy przyjąć,  że wychodzi nam 8 porcji banoffee. No chyba, że jesteście wielkimi łasuchami… 😉

PROTIP#3 – jeśli używacie mleczka kokosowego, musi się ono chłodzić w lodówce minimum 24 godziny. Do przepisu używamy tylko stałej części, pozostałą wodę kokosową możemy natomiast wykorzystać do potreningowego shake’a.

Smacznego!

Paleoszef.

Ps. wytłumaczy mi ktoś dlatego to ciasto nazywa się banoffee a nie bananoffee? Jakoś ta nazwa wydaje mi się logiczniejsza… 😏

3 myśli w temacie “Czekoladowe banoffee w słoiku (paleo)”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s